Archives Styczeń 2015

Port, w którym nie śmierdzi rybami (cz.1)

11 stycznia 2015 / 0 Comments / 555 / Garage, News

1030x525_Header_Terminal_Bremerhaven-neu_stage_large

Bremerhaven – jeden z największych portów Europy.

Jego wielkość i zorganizowanie budzi podziw, zachwyt i szacunek

Pierwszy raz odwiedziłem to miejsce w grudniu 2014r przed samymi świętami.

Pojechałem tam po odbiór dwóch aut kupionych przeze mnie w Japonii.

Ludzie pracujący tam byli strasznie zajęci – wiadomo każdy w świątecznej gorączce.

Trafiliśmy akurat na jakąś przerwę organizacyjną, przez co dopiero po dwóch godzinach dostaliśmy przepustkę do “raju”.

Mercedes cars are pictured at a shipping terminal in the harbour of the German northern town of Bremerhaven.

Na samym wjeździe, nieśmiało powitała nas bardzo duża grupa nowych Smartów, jednak rządziła tą całą bandą grupka nowych Mercedesów GT S – możecie je zobaczyć na filmiku poniżej.

Nie mówię o takich drobnostkach jak Ferrari Enzo, czy Lamborghini, bo to były tylko pojedyncze egzemplarze a nie silne grupy zorganizowane 😉

DSC_0094

Pogoda nie sprzyjała. Padał deszcz, było mgliście, ale ja byłem dalej w swoim małym motoryzacyjnym raju.

Mój stan psychiczny można było określić dwoma słowami “na haju” – pogoda pod psem a ja przechadzałem się w TYSIĄCACH aut klasy Premium.

Uśmiech z twarzy schodził kilka dni a wytrzesz nadal pojawia się, gdy przeglądam filmy i zdjęcia:)

Jak Ci to przybliżyć…?!

Widziałeś kiedyś targi motoryzacyjne? Byłeś w ekstra salonie samochodowym? W muzeum BMW w Monachium? – Przykro mi to było NIC, w porównaniu z PORTEM

(no może podobne uczucia załączają się w muzeum, ale o tym innym razem)

Port to miejsce, gdzie można zobaczyć najnowsze nowinki techniczne, czasem nie ma ich jeszcze w salonach – Nowy G-Class AMG 3osie, BMW I8, Mercedes Maybach, BMW M235, M4 itp…

DSC_0087

Najlepsze, jest to, że widziałem tam auta, które ciężko jest zobaczyć na drogach.

Większość czekała na wysyłkę do USA, Japonii, Rosji, Chin, Arabii Saudyjskiej i innych rejonów świata.

Mnogość aut w pewnym momencie zaczęła przytłaczać. Na początku jeździłem dookoła przez pół godziny, w poszukiwaniach kupionego Merca SL600 i BMW 850i.

Kolejną godzinę trwały piesze poszukiwania. Sylwiano (mój tata, kolejna sławna postać BRP) stwierdził, że powinniśmy szukać naszych zakupionych aut, w alejkach z (jak to on nazwał) skorpionami.

Po długich poszukiwaniach, zmianie ciuchów dwukrotnie z mokrych na suche oraz wszystkich: “ojej”, “widziałeś?”, “Tam jest ich więcej”, w końcu znaleźliśmy nasze autka pośród starych 911’stek i innych klasyków.

 

Nie tylko westchnienia i spacery miały miejsce w Bremerhaven. Randka z portem wiązała się również z bezpośrednim dotykiem:)

Mogłem odpalać i przestawiać, każde auto, dookoła, aby wydostać Mercedesa z “zatłoczonej” alejki.

Do listy zawodów marzeń powinni dodać “pracownik portu z autami”- codziennie wsiadasz do luksusowego auta i słuchasz dźwięków jego serca, dziś stara E30’stka M3, jutro nowy Maybach lub Alpina!

Cieszę się, że mogłem tam pojechać osobiście. Jedyną wadą raju jest stos niemieckich dokumentów i 3 urzędy, które musiałem pokonać na “dzień dobry”, w dwóch pomogli a w ostatnim standardowo –problemy 😉

Nie mogłoby być zbyt kolorowo – jakoś trzeba było „zapłacić” za bilet w to miejsce!.

10449522_778274455554787_6742192034032811339_n

cdn…

Stay Tune!

Mario

POTRZEBUJESZ POMOCY W ZNALEZIENIU SAMOCHODU?

Kontakt
Kontakt