Garage

E30 Meeting – BRP na zlocie kanciaków

29 sierpnia 2015 / 0 Comments / 381 / Garage, News

E30 Meeting, jak sama nazwa wskazuje, jest to zlot sympatyków kultowego modelu BMW.
Kanciaste auto, kawał historii – odnoszę wrażenie, że coraz więcej osób, chciałoby mieć ten pojazd w swoim garażu.

Pewnie zwolennicy nowych samochodów pukają się w głowę z niedowierzaniem, jak staroć może być tak pożądanym autem.
A jest! Uwierzcie mi!

Zlot zorganizowany w Zdworzu to idealny dowód na to, że E30stka się odradza.

Kilka lat temu wyruszając w przestrzeń “internetów”, można było znaleźć ten model, w dowolnym kolorze, z wymarzonym silnikiem czy pakietem stylistycznym.
Niestety czasy się zmieniły i dziś właściciele kanciaków, strzegą E30stek jak oka w głowie.
Do Zdworza przyjechało mnóstwo pięknych aut.
Nie da się ich podzielić na kategorie, każde z nich było inne i równie oryginalne.
Wąskie i szerokie lampy, kabriolety, sedany, coupety i touringi – widok obłędny.
Nie jestem poetą i ciężko mi opisać, to co tam widziałem i czego doświadczyłem, dlatego też przedstawiam Wam krótką fotorelację, która przybliży motoryzacyjne niebo na E30 Meetingu.
Jest to niedziela – ostatni dzień zlotu, wiele osób już uciekło do domu, lecz mimo to było co podziwiać 🙂

IMG_1921 IMG_1941 IMG_1892 IMG_1894 IMG_1904IMG_1957IMG_1889IMG_1948

Ekipa BRP stara się jeździć po Polsce, oglądać nowe projekty znajomych i uczestniczyć w motoryzacyjnym życiu swoich przyjaciół.
Nie jeden zlot za nami, więc mamy już jakieś pojęcie w tym temacie.
W Zdworzu byliśmy już trzeci raz, chcielibyśmy w tym miejscu pogratulować organizatorom świetnego zlotu.
Ten był najlepszy ze wszystkich! Progres z roku na rok 😉
W ciągu dnia rozmowy o samochodach i miło spędzony czas nad wodą a wieczorem wspólna zabawa. Zlot był tak dobry, że niektórzy wyskoczyli z butów 🙂

IMG_1898

BRP jak to BRP, jak trzeba przyjechać małą E30stkę, to my ładujemy się dużą L7 😉
IMG_1924 IMG_1884
Olśniło mnie!
Opisując to wszystko, zdałem sobie sprawę z tego, że już wiem jaki jest idealny przepis na weekend.

Moje auto+ładna pogoda+moja kobieta+ekipa BRP+bliscy znajomi = udany weekend
To teraz pora na kolejny zlot w Osiecku 😉

IMG_1959 IMG_1917 IMG_1918 IMG_1928 IMG_1937 IMG_1939 IMG_1946 IMG_1951 IMG_1952
IMG_1970IMG_1961IMG_1964IMG_1966

Germanfest cz.2 – Sobota w Chotowej

14 sierpnia 2015 / 2 Comments / 662 / Garage, News

Sobota to najważniejszy dzień tygodnia.
To dzień, kiedy budzisz się i wiesz, że dziś nic nie musisz 🙂
Również na Germanfeście sobota to czas wielu atrakcji.
Zaczyna się od wspólnego śniadania, o ile nie leżysz w łóżku, wspominając poprzedni wieczór, z kolejną myślą „dziś nie pije”.
Pierwszy punkt sobotniego programu to – mycie.
I nie, nie chodzi tu o mycie siebie, swojej partnerki/partnera – nie mamy na myśli higieny osobistej. Mycie auta! Czyszczenie, polerowanie, przecieranie itp. itd.  🙂
To naprawdę poważny etap tej imprezy.
Ba! Są osoby, które wykonują tą czynność z mistrzowską precyzją – No nie Brylant?

cieniki aga (2)

Oczywiście nie tylko on poważnie podchodzi do tematu.
Syndykat to nie tylko płeć brzydka, to również piękne kobiety, które w piękny sposób traktują swoje auta.
cieniki aga (6)

Skoro trzymamy się tematu pielęgnowania auta, to mamy dla Was jeszcze jedno zdjęcie z tej serii.
Idealnie ukazuje damsko męską współpracę.
cieniki aga (3)

Dobrze, to teraz czas na kolejną atrakcję dnia. Czyste auta stoją i czekają na komisję.
Ach tak! Osoby niewtajemniczone mogą nie załapać o co chodzi. Otóż komisja w składzie: Kujon – szef szefów i inni (nigdy niewiadomo kto jest na chodzie po poprzednim wieczorze; oczywiście osoby określone jako „inni”, nie są laikami – dobrze wiedzą co to german style, a Syndykat jest dla nich jak beemkowe bractwo) oceniają auta, doceniają włożoną pracę, doszukują się zmian jakie wprowadzono po poprzednim sezonie. Organizatorzy przewidzieli wiele kategorii, więc każdy ma szansę na wygraną – a nagrody są całkiem atrakcyjne, no i satysfakcja – bezcenne.
Komisja przemieszcza się między autami, a reszta?
Nie ma opcji na nudę! Jedni biorą udział w konkursach, typu skręcanie alufelg , osoby żądne adrenaliny zjeżdżają na tyrolce wzdłuż jeziora, a jeszcze inni sami organizują sobie czas wolny, czego idealnym przykładem jest kolejne zdjęcie.
Przyłapali nas!
Ten kto był, miał możliwość przez godzinę słuchać zacnej muzyki, nie dziękujcie!tarnów
Nocny Tarnów dzięki za fotę!

W momencie kiedy my bawiliśmy się w DJ’ów, inni uczestniczyli w POM’ie, czyli Powolnym Objeździe Miasta (właściwie to chyba autostrady, nie wiemy, nie było nas tam ale polecamy. Dobre widoki!)
Pożyczyliśmy fotki z tej atrakcji- oddamy 😉
donut
Zloty mają to do siebie, że głównym tematem są auta.
Przyjeżdżamy na nie, żeby pokazać swoje samochody, postępy w pracy nad nimi.
To również idealny moment, aby wymienić się spostrzeżeniami, zasięgnąć od kogoś informacji, czerpać wiedzę z doświadczeń znajomych.

cieniki aga (10)
cieniki aga (4)

A wieczorem – biesiada i rozdanie nagród.
Przyjemny czas dla każdego uczestnika zlotu. Bez względu na to, czy otrzyma się statuetkę, czy też nie, sobota to czas relaksu.
Cały świat kręci się wokół pasji, jaką jest motoryzacja.
Jeśli ktoś jeszcze nie był na żadnym zlocie, koniecznie musi to szybko nadrobić.
Dlaczego?! Bo to nie tylko gadanie godzinami o silnikach, swapach, alufelgach itp.
To czas kiedy, przez trzy dni rozmawiasz z ludźmi, którzy nie powtarzają jak zdarta płyta „po co Ci to”, „dlaczego masz takie drogie hobby”, „ciągle przy tym dłubiesz a rzadko jeździsz”.
Prędzej usłyszysz „fajny projekt”! I to jest najlepsze w tych zlotach.
Wiesz, że inni mają podobną zajawkę.
Na zlot, typu Germanfest, możesz przyjechać sam, ze znajomymi albo rodziną.
Warto innym pokazać swój kawałek świata 😉
A co potem? Koniec imprezy, koniec soboty, trzeba wracać do domu.
Ale niedługo kolejny zlot, więc szykuj auto, wątrobę i ekipę! My tam będziemy 😉

DSC_0625
cieniki aga (5)cieniki aga (7)
cieniki aga (3,2)

mario
dzięki 18-55 mm photography

Dzień Klasyków – Stacja Mercedes – BRP Trip

4 sierpnia 2015 / 0 Comments / 374 / Garage, News

Mamy piękny początek sierpnia, dużo słońca, dużo pozytywnej energii i dużo pięknych klasycznych aut do sfotografowania pod “Stacją Mercedes”.
Jednym słowem ekipa z Bawaria Racing Power na małym Tripie 😉

stacja4

W niedzielę mknęliśmy przez Warszawę naszym r129 w towarzystwie pięknych starych samochodów – czego chcieć więcej?!
Na Stacji Mercedes czekała na nas lemoniada z lodem (do pełni szczęścia) 🙂

Po dojechaniu na miejsce spotkania, nasunęła się jedna myśl – “Tak powinno wyglądać Powiśle cały czas!”
W towazystwie prawdziwych aut a nie jakiś podrabiańców – mydelniczek, elektryków itp
Kiedyś auta miały swój indywidualny styl i kształt, który cieszył oko!
Cieszmy się, że możemy jeszcze podziwiać klasyki w ruchu.
Dobrze, że tej ropy starczy na nasze pokolenie (no może kilka lat dłużej) 😉

Fajnie jest poczuć zapach benzyny, posłuchać dźwięku silnika spod maski, nie z głośników jak to jest w nowych autach.
Dotknąć prawdziwego drewna na desce rozdzielczej, przyjemnych materiałów i rzeczy których wykonał człowiek…

Dobrze, że możemy cieszyć się jeszcze (w miarę naturalnym) życiem 😉

stacja11stacja12stacja13
stacja7 stacja10 stacja8 stacja9  stacja14 stacja15

 

Nasz SL500 R129 sprowadzony z Japonii (wkrótce do sprzedania)

stacja stacja2 stacja3
A teraz czujesz zapach Vanilli? 😉

stacja5

Germanfest 2015 – zlot, którego nie było… (cz.1)

20 lipca 2015 / 0 Comments / 270 / Garage, News

Dla niewtajemniczonych, choć takich w Polsce zdaje się być niewielu!
Germanfest jest to zlot organizowany przez forum fanów marki BMW- Syndykat.
Osoby, które są na forum, odświeżą sobie tym tekstem nieco pamięć, a Ci którzy Syndykat znają tylko z nazwy, będą mogli poznać klimat Germanfestu od podszewki  😉

 

Na początku kilka szczegółów.
Jak już wspomniałem, fest organizowany jest co roku w Chotowej i trwa trzy dni.

Dla wytrwałych może trwać nieco dłużej.
Jedni biorą wolne w pracy już w czwartek, inni muszę wziąć wolne w poniedziałek.
DSC_0001 (Kopiowanie)

Jeśli masz swojego Germana, wysyłasz zgłoszenie a Kujon arcybiskup Syndykatu, wyraża swoją aprobatę (lub nie), wpisuje na listę, Ty płacisz wpisowe i GOTOWE!
Możesz przyjeżdżać!!!
Jest również druga opcja, wiesz, że weekend będzie mocno zakrapiany, wtedy ogarniasz kierowcę, bierzesz aparat fotograficzny, alko a jedyne co załatwiasz z wyprzedzeniem to nocleg.
No i dla osób, które chcą tylko popatrzeć, ewentualnie strzelić słit focie na ista, jest opcja wpłacenia wejścióweczki.
Wtedy możesz delektować się spacerami między najlepszymi autami z forum BMW-Syndykat, za drobną opłatą.
Czy warto? Jasne, że TAK!
Niezależnie, czy wybierasz pierwszą, drugą, trzecią czy jeszcze inną opcję.
Warto! Zobaczyć auta, poznać ludzi, samemu ocenić jak to jest na tym zlocie.

No dobra, decyzja podjęta!
Jedziesz i co dalej?
DSC_0189 (Kopiowanie)

Już sam przyjazd do hotelu jest swojego rodzaju pielgrzymką, zwłaszcza dla osób z dalekich rejonów.
Najlepiej ustalić ze znajomymi z okolicy, gdzie i o której wyjazd.
Niestety w takim przypadku trzeba liczyć się z tym, że policja czujniej przygląda się kierowcom.
Czasami (zawsze) ktoś wpadnie na pomysł zdjęcia tablic, wtedy posterunkowy jeszcze bardziej ma ochotę zatrzymać auto.
DSC_0193 kopia

DSC_0446 kopia

Do tego każdy o innej porze potrzebuje zatankować/ zjeść/ rozprostować nogi/ czy skorzystać z krzaków.
Podróż się dłuuuuży ale jest fajna -a chyba o to w tym chodzi, żeby było fajnie (nikt nigdzie się przecież nie śpieszy).
Po dotarciu na miejsce otrzymujesz pakiet startowy, kilka gadżetów od sponsorów – koszulka, smycz, naklejki, bimberek itp.DSC_0185 (Kopiowanie)

Jak wygląda pierwszy dzień?!
Połowę czasu spędza się w aucie, próbując dotrzeć na miejsce (tak jak wcześniej wspomniałem), zaś późne piątkowe popołudnie i wieczór zarezerwowany jest dla znajomych z całej Polski i z zagranicy oraz wspólną biesiadę.

Nie ważne z jakiego kraju pochodzisz, nie ważne jaki m autem przyjechałeś, nawet mało istotny jest fakt, czy jesteś tu z rodziną, znajomymi, z psem, czy sam.
Masz poczucie, że oni Ciebie rozumieją albo zaraz zrozumieją 🙂
Wiedzą, o co chodzi z tym całym dopieszczaniem samochodów, w jaki sposób popularne zainteresowanie autami, przeradza się w oryginalne hobby a może i fanatyzm?
Piątek na Germanfeście to dzień, kiedy motoryzacja jest głównym tematem.
Każdy chce się pochwalić progresem, nowym autem, kolejnym pomysłem.
Niby monotematycznie, jednak tam to standard.
Nikomu to nie przeszkadza, bo na kolejne tematy są kolejne dwa dni, które opiszę wkrótce.
Zamęczycie się czytając to w jednym poście – a poza tym musimy mieć o czym pisać 😉
DSC_0177 (Kopiowanie) kopia DSC_0096 (Kopiowanie) kopia DSC_0025 (Kopiowanie) kopia DSC_0036 (Kopiowanie) kopia

635668565802677084

Ten wpis to cisza przed burzą 😉

 

Port, w którym nie śmierdzi rybami (cz.2)

13 lipca 2015 / 0 Comments / 278 / Garage, News

Skoro tutaj jesteś to znaczy, że pierwszy artykuł masz już za sobą. A może jeszcze nie?
Jeśli nie przeczytałeś pierwszej części mojej relacji z portu, to zapraszam do nadrobienia lektury.
Może jednak jesteś z konkurencji i chcesz podpatrzeć co ciekawego pisze BRP?
Co znów wymyślili? Gdzie byli lub co kupili?

Nie ważne, czy jesteś z branży, czy też nie. Strona BRP jest dla każdego.
Znajdziesz tu nie tylko auta na sprzedaż ale również ciekawe historie z naszego życia.
A teraz przejdźmy do rzeczy, bo przecież to Was interesuje najbardziej 😉

Nie jest to żaden podstęp!
Po prostu Bremerhaven po raz drugi!
Tymi samymi oczyma i dalej z tym samym dziecięcym zachwytem!
Jak już wiecie rybami tutaj nie śmierdzi bo ryby tutaj nie ujrzysz!

Za to ja czułem się jak ryba w wodzie 🙂

DSC_0019DSC_0022

Tym razem zdecydowaliśmy się wyjechać o innej godzinie. Ja i moi bracia (Jarek i Misiek) wyruszyliśmy w ciągu dnia.
W nocy nie da się obserwować innych aut na trasie i podróż jest bardziej monotonna.
Jak widać na załączonym obrazku, po drodze widzieliśmy ciekawe pojazdy wiezione na lawetach do szczęśliwych nowych nabywców, którzy jak my nie mogą doczekać się zakupionych przez siebie perełek 🙂

Ach zaraz, zapomniałem dodać po co pojechaliśmy. Dwa Mercedesy R129 SL500, jeden w pakiecie stylistycznym BRABUS a drugi AMG.
Brzmi ciekawie, prawda?!

Choć poprzednio nie sprzyjała nam pogoda, to samo załatwienie formalności odbioru aut, przebiegło płynnie i bez większych problemów.
Niestety tym razem było inaczej. Jak to mówią – coś za coś. Chcesz mieć ładne auta, to się męcz człowieku.
Ach no i towarzyszył nam deszcz, standardowo 🙂

Auta były rozstawione na dwóch placach (myśleliśmy, że nie jest to możliwe, by było ich więcej – a jednak motoryzacyjne niebo jest dużo większe!)
Pierwsze auto odebraliśmy bardzo szybko – praktycznie na nas czekało, jednak oczekiwanie na drugie dłużyło się w nieskończoność.
W między czasie, doszliśmy do wniosku, że port powinien być wyposażony w jakiegoś burgera na kółkach, bo kolejne zjadane przez nas croissanty, przestały smakować.

Cały czas przejeżdżały obok nas różne duże pakunki, jak ten przedstawiony poniżej. Mamo/Aga/inny wspaniałomyślny darczyńco, poproszę taki prezent pod choinkę 🙂
Zaciekawienie portem, jak zwykle wygrało ze zdrowym rozsądkiem, więc stwierdziliśmy, że trzeba się znowu przejść… dla zdrowotności oczywiście, to nic że leje na maksa 🙂

DSC_0078

Pierwsze auto a nam wpada do głowy kolejny pomysł, może BRP Army?! Klimatyczny wóz, klimatyczne barwy, w sumie idealny na te czasy.

DSC_0207

DSC_0206

Nieco dalej, skromnie wyglądająca biżuteria Mercedesa.

DSC_0204

DSC_0203

Kolejny Mercedes i kolejna biżuteria. Jest w czym wybierać, bo auta ustawione są na pociągu?!
W dodatku bardzo długim, nie sposób go objąć na zdjęciu, w dodatku na placu jest specjalne torowisko – szał!!!
Swoją drogą, ciekawe czy zorientowaliby się, że brakuje jednego?
Znając życie i niemiecką dokładność – pewnie tak, NIESTETY 🙂

DSC_0202

Pewnie kilka osób już widziało ten filmik, dla przypomnienia załączamy link. Więcej filmów możecie znaleźć na naszym kanale YouTube.
Niebawem będzie ich więcej. Dawkujemy przyjemności, żeby nie było za dużego szoku 🙂

Słowo pisane pobudza wyobraźnię a zdjęcia ją uzupełniają. Dodatkowo mamy film, który przedstawia portową rzeczywistość.
Chyba nie jeden fan BMW chciałby żyć w takiej krainie.

Zdążyliśmy strzelić fotki, nagrać filmiki, powzdychać, pomarzyć i w końcu przyszedł czas na nas! W końcu!
Udaliśmy się na miejsce odbioru drugiego auta, zaraz za żółtą strzałą pracowników portu.
Po dotarciu na miejsce kolejny raz wytrzeszczyliśmy oczy (co zresztą jest normą w tym miejscu).
Wiedzieliśmy, że Brabus, jest niski bo trzeba było go wysyłać na specjalnej palecie przystosowanej do wysyłki luksusowych aut typu – Porsche, Ferrari.
No ale….
DSC_0081

Okazał się bardzo, bardzo, bardzo niski…
Ekipa przygotowująca transport z Japonii do Niemiec, nie mogła wjechać po najazdach na paletę (tak, tą specjalną paletę, do niskich aut).
Jedynym skutecznym sposobem okazało się zdjęcie zderzaka.
Aj ten Germanstyle – nawet Japończykom da się we znaki 🙂

DSC_0086
DSC_0082

Niestety nie było czasu na dokładniejsze fotki, gdyż deszcz był bezlitosny dla sprzętu i dla nas.

DSC_0096
DSC_0099

Załadowaliśmy auta w pośpiechu i byliśmy gotowi już do odjazdu.
Jednak to nie takie proste wyjechać z tego miejsca. I nie chodzi mi o logistykę – jak zwykle, coś musiało zająć naszą uwagę!
Tym czymś był proces “parkowania” statku towarowego w porcie.

Ogromy kolos ciągnięty był przez małego siłacza, któremu całkiem nieźle szło. Mały ale wariat 🙂

DSC_0091
DSC_0092

Statek był na tyle duży, że ciężko było go całego objąć wzrokiem z naszej perspektywy.
Każdy z nas chciał jeszcze pooglądać auta, sprawdzić co kryje nowa dostawa.
Niestety czasu nie oszukasz, to była najwyższa pora, żeby zabrać się do domu.
Tym bardziej, że po kilku godzinach chodzenia w deszczu, nie mieliśmy na sobie suchej nitki.

Po przejechaniu 300 metrów w kierunku bramy wyjazdowej, musieliśmy zrobić jeszcze jedną krótką przerwę na sesję zdjęciową.
Już nie będę nic komentował, po prostu oglądajcie 🙂

DSC_0107DSC_0100
DSC_0101
DSC_0104
DSC_0102
DSC_0103
DSC_0112
DSC_0117
DSC_0002
No i w drogę do domu!
Stay Tune!
Mario

Nasza misja a nasza nazwa

20 czerwca 2015 / 0 Comments / 217 / Garage, News

Nasza firma powstała w naszych głowach dużo wcześniej niż w 2009r.
Na początku skupialiśmy się tylko i wyłącznie na sprzedaży części zamiennych do aut marki BMW.
Raz na jakiś czas sprzedaliśmy auto w całości, traktowaliśmy BRP jako hobby bo każdy z nas zawodowo robił co innego.
Mariusz pracował w finansach budując programy inwestycyjne,
Jarek skończył plastyka i reklamę wizualną,
Michał jest umysłem twórczym, a zawodowo pomagał w rodzinnej hurtowni.

Jak widać, żaden z nas nie skończył typowego mechanika lecz doświadczenie, które zdobył posiadł z pasji i chęci rozwijania siebie.
W naszym warsztacie nie baliśmy się żadnych projektów, zbudowaliśmy kilka bardzo skomplikowanych technicznie aut:
– Pierwszą w Polsce E36 z silnikiem S54B32 (silnik z M3 E46)

kombiax1 223331_506006856077704_1397825593_n
– Jeden z pierwszych BMW E28 z silnikiem 4,4L M62B44 (Silnik został przerobiony z osprzętu Siemensa na osprzęt Boscha)
– BMW E36 z silnikiem 4,4L V8, miską olejową z X5, customową belką pod silnik itp.
– BMW E30 z silnikiem 4,0L, customowym wydechem, w dodatku auto pokazało na hamowni 305KMDSC_0615
– Nissana Patrola z silnikiem z BMW E46 M57D30 3,0l Diesel – 230KM 530Nm
a pierwszym autem, które rozłożyliśmy do samej karoserii była BMW E30 325e, do której włożyliśmy silnik wraz z zawieszeniem od BMW E36 M3 3,2l,
była to nasza pierwsza wymiana silnika na większy i to z innego modelu, całkowicie bez doświadczenia 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAbrp

Zbudowaliśmy wiele ciekawych samochodów ale nie o tym temat.

Nasza firma bardzo ewoluowała, ciągle się zmienia i na pewno zmieniać się będzie.

W tym momencie bardzo intensywnie działamy w temacie klasycznych aut, które zachowały się w ponadprzeciętnym stanie.
Staramy się wyszukiwać egzemplarze z małymi i udokumentowanymi przebiegami, bardzo dobrym stanem technicznym i wizualnym.

Również wyszukujemy auta na indywidualne zamówienie dla bardzo wymagających klientów, pomagamy w transporcie takiego auta oraz serwisie.
Dla nas nie ma rzeczy niemożliwych.

IMG_0118 syndykat 4

Nasze gusta upodobały sobie najbardziej Niemiecką motoryzację, doświadczenie motoryzacyjne pomaga w zakupie auta, które będzie cieszyć oko oraz dawało radość z jazdy, przy czym a nie zrujnuje budżetu czy też nie stanie się skarbonką.

Nie jesteśmy zamknięci tylko na auta spod biało-niebieskiego śmigła, choć ta marka jest naszym ulubieńcem.
Na pewno na naszych stronach pojawią się inne klasyczne marki takie jak Mercedes-Benz, Porsche, Toyota i inne auta z półki “Dream Cars”.

 

Port, w którym nie śmierdzi rybami (cz.1)

11 stycznia 2015 / 0 Comments / 555 / Garage, News

1030x525_Header_Terminal_Bremerhaven-neu_stage_large

Bremerhaven – jeden z największych portów Europy.

Jego wielkość i zorganizowanie budzi podziw, zachwyt i szacunek

Pierwszy raz odwiedziłem to miejsce w grudniu 2014r przed samymi świętami.

Pojechałem tam po odbiór dwóch aut kupionych przeze mnie w Japonii.

Ludzie pracujący tam byli strasznie zajęci – wiadomo każdy w świątecznej gorączce.

Trafiliśmy akurat na jakąś przerwę organizacyjną, przez co dopiero po dwóch godzinach dostaliśmy przepustkę do “raju”.

Mercedes cars are pictured at a shipping terminal in the harbour of the German northern town of Bremerhaven.

Na samym wjeździe, nieśmiało powitała nas bardzo duża grupa nowych Smartów, jednak rządziła tą całą bandą grupka nowych Mercedesów GT S – możecie je zobaczyć na filmiku poniżej.

Nie mówię o takich drobnostkach jak Ferrari Enzo, czy Lamborghini, bo to były tylko pojedyncze egzemplarze a nie silne grupy zorganizowane 😉

DSC_0094

Pogoda nie sprzyjała. Padał deszcz, było mgliście, ale ja byłem dalej w swoim małym motoryzacyjnym raju.

Mój stan psychiczny można było określić dwoma słowami “na haju” – pogoda pod psem a ja przechadzałem się w TYSIĄCACH aut klasy Premium.

Uśmiech z twarzy schodził kilka dni a wytrzesz nadal pojawia się, gdy przeglądam filmy i zdjęcia:)

Jak Ci to przybliżyć…?!

Widziałeś kiedyś targi motoryzacyjne? Byłeś w ekstra salonie samochodowym? W muzeum BMW w Monachium? – Przykro mi to było NIC, w porównaniu z PORTEM

(no może podobne uczucia załączają się w muzeum, ale o tym innym razem)

Port to miejsce, gdzie można zobaczyć najnowsze nowinki techniczne, czasem nie ma ich jeszcze w salonach – Nowy G-Class AMG 3osie, BMW I8, Mercedes Maybach, BMW M235, M4 itp…

DSC_0087

Najlepsze, jest to, że widziałem tam auta, które ciężko jest zobaczyć na drogach.

Większość czekała na wysyłkę do USA, Japonii, Rosji, Chin, Arabii Saudyjskiej i innych rejonów świata.

Mnogość aut w pewnym momencie zaczęła przytłaczać. Na początku jeździłem dookoła przez pół godziny, w poszukiwaniach kupionego Merca SL600 i BMW 850i.

Kolejną godzinę trwały piesze poszukiwania. Sylwiano (mój tata, kolejna sławna postać BRP) stwierdził, że powinniśmy szukać naszych zakupionych aut, w alejkach z (jak to on nazwał) skorpionami.

Po długich poszukiwaniach, zmianie ciuchów dwukrotnie z mokrych na suche oraz wszystkich: “ojej”, “widziałeś?”, “Tam jest ich więcej”, w końcu znaleźliśmy nasze autka pośród starych 911’stek i innych klasyków.

 

Nie tylko westchnienia i spacery miały miejsce w Bremerhaven. Randka z portem wiązała się również z bezpośrednim dotykiem:)

Mogłem odpalać i przestawiać, każde auto, dookoła, aby wydostać Mercedesa z “zatłoczonej” alejki.

Do listy zawodów marzeń powinni dodać “pracownik portu z autami”- codziennie wsiadasz do luksusowego auta i słuchasz dźwięków jego serca, dziś stara E30’stka M3, jutro nowy Maybach lub Alpina!

Cieszę się, że mogłem tam pojechać osobiście. Jedyną wadą raju jest stos niemieckich dokumentów i 3 urzędy, które musiałem pokonać na “dzień dobry”, w dwóch pomogli a w ostatnim standardowo –problemy 😉

Nie mogłoby być zbyt kolorowo – jakoś trzeba było „zapłacić” za bilet w to miejsce!.

10449522_778274455554787_6742192034032811339_n

cdn…

Stay Tune!

Mario

POTRZEBUJESZ POMOCY W ZNALEZIENIU SAMOCHODU?

Kontakt
Kontakt